Pompa ciepła działa w bardzo prosty sposób. Uruchamia się tylko wtedy, gdy temperatura w pomieszczeniach spadnie poniżej ustawionego w panelu poziomu. Nie ma więc ryzyka, że wyjedziemy na weekend na narty i wrócimy do przegrzanego albo wyziębionego domu.
Jeśli w obiekcie będą jakieś zyski cieplne (np. ogrzewanie elektryczne w postaci małego grzejnika), pompa cieplna także się nie włączy. Należy więc pamiętać o wyłączeniu wszelkich źródeł ciepła, w tym: urządzeń elektrycznych (np. sprzęt RTV, AGD, lampki choinkowe). Ale zyski cieplne mogą się pojawić także wskutek nasłonecznienia pomieszczeń bądź przebywania w nim osób.
Jeśli pomieszczenia wychłodzą się (temperatura spadnie poniżej zadanego pułapu), pompa wtłacza ciepło tak długo, aż ciepło osiągnie pożądaną wartość. Następnie po osiągnięciu tego poziomu pompa pracuje jeszcze ok. 10 minut i się automatycznie wyłącza. Taki mechanizm sprawia, że otrzymujemy tanie ogrzewanie.
Pompa ciepła jest mechanizmem bardzo inteligentnym. Pochłania ciepła z otoczenia, które znalazło się tam wskutek konwekcji - przenikania z domu na zewnątrz. Nigdy więc nie zabraknie ciepła. Pompa jest urządzeniem samonapędzającym się.
Takich rzeczy potrafi równie ogrzewanie gazowe czy ogrzewanie podłogowe. Należy jednak do pieca CO podłączyć termostat pokojowy albo pogodowy. W pierwszym przypadku piec włączy się, gdy termostat wykryje spadek ciepła w budynku poniżej wartości zadanych, natomiast termostat pogodowy uruchamia piec, gdy ochłodzi się na dworze.